Przezorny zawsze ubezpieczony

Maja ma tylko mnie – na swoją mamę absolutnie nie ma co liczyć. Ale zanim zacznę opowiadać Wam swoją historię, chciałbym poruszyć jedną bardzo ważną kwestię. A jest nią PRZYSZŁOŚĆ. Samotni ojcowie, czy zastanawialiście się, co stanie się z Waszym dzieckiem, gdybyście – powiem bez ogródek – przedwcześnie odeszli z tego świata? Ja długo nad tym myślałem i w końcu – i tak nie na tyle szybko, na ile wypadałoby to zrobić, ale lepiej późno niż wcale – zdecydowałem ubezpieczyć się na życie. Rok temu podpisałem umowę.

HomeworkWybrałem opcję, która zapewnia też ubezpieczenie dziecka. Inaczej nazywa się to ubezpieczeniem posagowym. To taki szczególny typ polisy, który zapewnia nie tylko odszkodowanie po śmierci rodziców, ale i gromadzi fundusze na start dziecka w życie. Rodzic przeżyje okres umowy = dziecku zostaje wypłacone świadczenie, gdy ukończy określony wcześniej rok życia. Rodzicowi coś się stanie = dziecko dostaje odszkodowanie + świadczenie, a obowiązek płacenia składek przejmuje agencja ubezpieczeniowa. Więcej o takim ubezpieczeniu możecie poczytać na ubezpieczonedziecko.pl.

Mnie wydaje się do całkiem logiczną opcją. Nie mógłbym znieść myśli, że Maja, jeszcze będąc dzieckiem, nagle zostanie z niczym. Ubezpieczenie na życie z rankingiemubezpieczennazycie.pl nie jest jakimś tam niepotrzebnym wydatkiem. Zwłaszcza takie. Nie wiem, jak będą wyglądać moje finanse za dziewięć lat, a Majka jest zdolną uczennicą i chciałaby w przyszłości zostać lekarką. Na pewno będę jej w tym pomagał. Nawet, gdyby miało mnie zabraknąć.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s